zawartość zmienna jak moje nastroje. i o to tutaj właśnie chodzi.

wtorek, 30 października 2012

świat w granicach leżanki

udaję, że wokół wcale nie ma śniegu,

wczułam się w rolę. noszę półbuty.

okulary przeciwsłoneczne w torebce wciąż.

rękawiczek brak. same nie do pary.

pod kocykiem na leżance jakoś łatwiej wyprzeć niepożądane elementy rzeczywistości...



ELLE S'APPELAIT SARAH - dla mnie w głębi jednak mimo wszystko optymistyczny. zwłaszcza im dłużej o tym myślę, a przestać nie mogę.

szkoda tylko, że towarzyszka mi wymięka ;)

czwartek, 25 października 2012

szaro-buro-nawetmiło...

są takie dni, że myśl, że nie muszę już więcej przekraczać progu domu w kierunku zewnętrznym - cieszy bardzo!

pewne elementy podnoszą poziom piękna chwili. pewne elementy na tak-tak.

wprawdzie pewnych ważnych elementów wciąż brak, ale kierunek jest prawidłowy.



ze wzruszonymi oczekiwaniami na pewną okołosiedemdziesięciokilogramową paczkę...

niedziela, 21 października 2012

taki OT dzień sobie...

nie wszystko co się dobrze zaczyna też dobrze się kończy...




a czasem to ciężko w sumie nawet stwierdzić co i jak...
może trzeba patrzeć bardziej z daleka.

sobota, 20 października 2012

nauka to potęgi klucz.

W TŁUMIE.
- przejdziemy my to jeszcze dzisiaj?
- mam nadzieję...
- pchaj się!
- ... nie umiem...
- lepiej umieć. (w tym miejscu następuje porozumiewawcza wymiana spojrzeń)
I PRZESZŁYŚMY :)

moja nauczycielka miała jeszcze tego wieczora pecha spotkać się ze mną, pchając się w przeciwnym kierunku.

czwartek, 11 października 2012

TU - to gdzie?

papucie do spania TAM - zimne stopy TU

babskie paplanie TU - najukochańsze kościste ramie TAM

czerwony, plujący ekspres do kawy...

tatusina jajecznica z glutowatym, nieściętym białkiem...

herbata z cytryną NIE w ulubionej filiżance.

wszystko nie do kompletu jakoś.

itede itepe

wszystko NIE-TAK.

wtorek, 9 października 2012

aklimatyzacja

papryczkom dobrze chyba. te, które przeżyły - będąc namacalnym potwierdzeniem tezy, że co nas nie złamie, to nas wzmocni - pną się odważnie w poszukiwaniu słonecznych promyków.


mi jest do szczęścia nieco więcej czynników potrzebne :)



nade wszystko - drogie sercu towarzystwo :)

ciekawość... (świata - też)

po wielu latach już wiem, co jest w środku.















a czasem nie chce się nam nad tym zastanawiać CO w środku jest.

wydaje się nam to nieważne?
w każdym bądź razie nie ważniejsze niż inne zewnętrzności.

błąd.


środa, 3 października 2012

niby PO

wnioski z ostatnich dni:

- Polska jest - mimo wszystko - piękna. jesień zdecydowanie dodatkowo podkreśla jej walory.

- Na ulgę trzeba najpierw ciężko zapracować. i pewnie warto... podejrzewam.

- Życie jest kruche. więc lepiej nim żyć.