W TŁUMIE. - przejdziemy my to jeszcze dzisiaj? - mam nadzieję... - pchaj się! - ... nie umiem... - lepiej umieć. (w tym miejscu następuje porozumiewawcza wymiana spojrzeń) I PRZESZŁYŚMY :)
moja nauczycielka miała jeszcze tego wieczora pecha spotkać się ze mną, pchając się w przeciwnym kierunku.
papryczkom dobrze chyba. te, które przeżyły - będąc namacalnym potwierdzeniem tezy, że co nas nie złamie, to nas wzmocni - pną się odważnie w poszukiwaniu słonecznych promyków.
mi jest do szczęścia nieco więcej czynników potrzebne :)