zawartość zmienna jak moje nastroje. i o to tutaj właśnie chodzi.

środa, 10 lipca 2013

reaktywacja

tak sobie obserwuję i obserwuję i obserwacje te doprowadziły mnie do wniosku, że jestem jakaś inna. A że inność tę pragnę kultywować, bo tak jakoś czuję, że warto, to powracam na blogowe przestworza. zwłaszcza,że niebawem nie będzie mi do kogo ust otworzyć i z kim w codzienności tej mojej inności celebrować.



najświeższa perełka na mocne wejście: "ja już wszędzie byłem. mnie to już nic nie rusza"
-
...może dlatego, że WSZĘDZIE jeszcze nie byłam, ale MNIE z kolei rusza WSZYSTKO!

(i właśnie dlatego)

wtorek, 4 czerwca 2013

niedziela, 26 maja 2013

wtorek, 21 maja 2013

meldunek z drogi (życia)

czasem nie warto pochopnie omijać dziur w drodze.
często tylko strasznie wyglądają, a nie stanowią zbytniego zagrożenia dla amortyzatorów. poza tym skutki nieodpowiedzialnych manewrów nierzadko trudniej zniwelować, niż wymienić przebitą oponę.




piątek, 17 maja 2013

enjoying

nie - nie wyrosłam z juwenaliów.

wręcz chyba nigdy nie byłam bardziej nastawiona na czerpanie energii z radości chwili.

chyba zdążyłam się nauczyć, że nigdy nie wiadomo, jaka będzie chwila następna, więc marnotrawstwem byłoby nie wyszarpywać wszystkiego co najlepsze od tej bieżącej.




kolejnym powodem do radości jest istnienie proszków od bólu głowy ;)