zawartość zmienna jak moje nastroje. i o to tutaj właśnie chodzi.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

nowa pasja - malarstwo

zima jest niesamowicie utalentowana artystycznie. najwspanialsze prace jednakże tworzy we współpracy ze słońcem. jej dzieła jednakże najbardziej lubię podziwiać przez szybę okna, które oddziela mój ciepły, przytulny świat od świata reszty. zza pociągowego okna też może być. pod warunkiem, że pociąg ów pędzi we właściwą stronę.



jedno z dwóch rozczarowań podróznych. drugie szybko zgumowane :)

czwartek, 29 listopada 2012

wracając do korzeni :)

zmotywowana motywowaniem



a na deser zupełny hit. całkowicie splagiatowany przypadkiem znaleziony przepis (http://kuchnia.takieproste.pl/murzynek-z-mikrofalowki/) musiałam to sprawdzić po prostu. i niniejszym potwierdzam uroczyście, iż od momentu podjęcia decyzji do chwili posiadania ciasta (ciepłego i pachnącego !!!) minęło 7 minut!

elegancja ciasta wprostproporcjonalna do czasu jego tworzenia, jednakże konfitura ze śliwki-żniwki z czekoladą dodała powabu i charakteru dziełu temu :)

środa, 28 listopada 2012

the sun...

... shine shine shine (http://www.youtube.com/watch?v=B2abfLTYC_o)















trzeba to doceniać! ZWŁASZCZA wtedy, kiedy jest to trudne...

wtorek, 27 listopada 2012

poniedziałek, 26 listopada 2012

nie wykluczam, że do więcej niż 3 razy sztuka :)

Los Gordos :)










Dla niektórych plakat za mało inspirujący ;)

To znaczy, że nie widzieli nic związanego z filmem poza plakatem właśnie. Film inspirujący bardzo. Niekoniecznie do odchudzania. Chyba przede wszystkim do walki ze swoją słabością, jakkolwiek się objawia. I ważne - SWOJĄ! swoja to taka, która przeszkadza nam samym. która odbiera szczęście własne. szczęście samego siebie.

Bez uszczęśliwienia samych siebie nie możemy szczęścia nikomu dać.

Wszelkie sztuczki i oszukaństwa skazane na porażkę. bumerangiem się odbijające. z siłą zwielokrotnioną. spod kontroli się wymykające. przewidzieć się niedające.

Miło objadać "Grubasów" ziemniakami w różnych postaciach (również nieudanych) z moimi grubaskami : *

poniedziałek, 12 listopada 2012

film dojrzewający.

o dziwo, biorąc pod uwagę cechy mojej pamięci, mam wrażenie, ze ten film się coraz bardziej w mojej głowie zakorzenia, pączkuje... a może nawet zakwita.











wniosek 1: naprawdę ciężko uwierzyć w istnienie pewnych wydarzeń, jeśli by przefiltrować je przez pryzmat nieskalanej, kryształowo czystej dziecięcej logiki...

wniosek 2: czasem próbując kogoś na ślepo przed czymś chronić, możemy zabić go rykoszetem tej tajemnicy i naszego scenariusza wydarzeń. zniszczyć siłą prądu naszych jednokierunkowych poglądów i oceny "właściwej" postawy i zdefiniowania dobra i zła.